Decyzyjność - inteligencja boiskowa u młodych piłkarzy.

Aktualizacja: 21 sie 2019

"Inteligencja piłkarska" jest teraz w modzie. Wiele się o niej mówi, wiele czasu poświęca dyskusjom, konferencjom, warsztatom dla trenerów ale trudno znaleźć w tym gwarze coś ponad ogólniki i truizmy. Panele dyskusyjne na ten temat w Polsce przybierają karykaturalny charakter, gdyż tzw. eksperci (a więc doświadczeni trenerzy po 70-tce), posiadają mniejszą wiedzę od zasiadającego na widowni młodszego pokolenia trenerów, które już co nieco z zachodu podejrzało. A przecież chcemy konkretów, a nie tylko działania na "trenerskiego nosa". Jeśli już mimo wszystko dowiadujemy się co, to nie wiadomo jak sprawić by nasz zawodnik "zmądrzał". Piłkarsko oczywiście. Jedni trenerzy sprowadzają ową "inteligencję piłkarską" (od strony nauki jaką jest psychologia jest to wyłącznie chwytliwa nazwa jak "inteligencja miłości" albo "inteligencja zakupów", o których możemy przeczytać w poradnikach dla pań, stąd ten cudzysłów) do procesów percepcji i odbioru bodźców, inni do procesów decyzyjnych, a inny sprowadzają ją na absolutny margines, bo "jak dużo kombinuje na boisku to jest inteligentny przecież". No właśnie zależy jak myśli, a przede wszystkim jak szybko.


Amerykańska szkoła inteligentnego soccera.

O sokkerze w Stanach Zjednoczonych Europejczycy myślą z ironicznym uśmiechem. To nie jest przecież ich sport narodowy jak baseball, football czy basket. Doniedawna sport wyłącznie dla kobiet. Wiele się jednak zmieniło. Po ostatnich dobrych występach USA na arenie międzynarodowej nawet sam prezydent Barrack Obama musiał zainteresować się tą dyscypliną sportu. Jednakże dlaczego mielibyśmy szukać rozwiązań u amerykanów, skoro mekką współczesnej piłki nożnej jest Europa? Pomijając fakt, że każde doświadczenie czegoś uczy, to należy pochylić czoła nie tyle przed amerykańską szkołą soccera, co amerykańską szkołą trenerstwa. I właśnie wychowani w tej kulturze dobrego coachingu, stawiającego na rozumienie przez zawodników tego co robią, budowania całej filozofii dyscypliny, klubu oraz zespołu, budowanie wzorca osobowościowego trenera, mogą nam wskazać kierunek w zakresie rozwijania inteligencji boiskowej u zawodników oraz całościowego prowadzenia zespołu.



Przez dwa tygodnie miałem przyjemność obserwowania treningów zespołu Long Island University BLACK BIRDS. Pachołki i zawodnicy rozstawiani są po murawie tak jak i u nas. Inna jest tylko metoda pracy z ludźmi. Inteligentny coach = inteligentny zawodnik

Od 1981 roku, TJ Kostecky wyszkolił już tysiące zawodników oraz trenerów piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych oraz zagranicą w jaki sposób podejmować lepsze decyzje na boisku. Kostecky posiada licencję A USSF oraz Premier Diploma NSCAA. Ma on również w swoim dorobku ponad 35 lat doświadczenia trenerskiego. W ciągu ostatnich pięciu przeprowadził kilkanaście kursów oraz treningów pokazowych w takich krajach jak Norwegia, Finlandia, Kanada, Ukraina (gdzie sięgają jego europejskie korzenie), Jamajka. Jego zespół, Long Island University „Black Birds” w 2015 roku zwyciężył Konferencję Północną za co uhonorowano go tytułem trenera roku tejże konferencji. Wielu młodych zawodników z Europy, Afryki oraz Ameryki Środkowej przybywa do Brooklynu aby trenować pod skrzydłami TJ'a. Znajdziemy tam sympatycznego Norwega Mariusa, Szweda Filipa, a także Włocha, Jamajczyka, czy pochodzącego z Ghany


​​Jego głównym celem jest pomoc zawodnikom w podwyższani ich umiejętności w zakresie przyspieszenia gry, lepszego postrzegania i rozumienia sytuacji boiskowych, a tym samym podejmowania trafniejszych wyborów. Ma to doprowadzić do poprawy ich efektywności oraz kreatywności w trakcie meczu. Możliwość obserwacji jego warsztatu szkoleniowego przez ponad dwa tygodnie przyniosła wiele refleksji.

Na początek warto jest postawić sobie kilka ważnych pytań dotyczących naszej gry:

-Czy faktycznie wychowujemy generację zawodników kreatywnych, którzy wybory w trakcie gry podejmują szybko i trafnie? - Czy w naszej lidze posiadamy dużą ilość wyszkolonych technicznie, bystrych i ofensywnych zawodników i zawodniczki? - Czy posiadamy w naszej lidze zawodników, którzy potrafią skutecznie improwizować w sytuacjach na które nie są przygotowani? Na większość z tych pytań odpowiemy częściowo, bądź w zupełności NIE.

"Po pierwsze nasza kultura tłamsi pewne zachowania jak niezależność, nieszablonowość i spontaniczność gry. Brakuje w niej miejsca gdzie zawodnicy w swobodny i zarazem bezpieczny sposób (nienarażony na krytykę) mogą eksperymentować, próbować, mylić się, rozwiązywać problemy boiskowe bez nieustannie kontrolującego spojrzenia trenera bądź rodziców. Druga spawa to fakt, że trenerzy są „nadsterujący” (overcoaching). Za dużo kierujemy zawodnikami jak marionetkami. To już wyłącznie nasza, trenerów wina." - stwierdza Kostecky. - "Pomyślmy jak bardzo zbieżna jest ta sytuacja z tym co widzimy w naszym kraju. Często poruszamy temat "nadsterowalności" trenerów, kierowania zamiast podpowiadania i dawania gotowych rozwiązań zamiast swobody eksperymentowania i sprawdzania siebie. Słyszycie w wyobraźni „Podaj!”, „Biegnij!”, „Czemu do niego?”, „Nie kiwaj”? Jest to częściowo obciążenie kulturowe, jednak jak widać nie tylko amerykanie borykają się z tym problemem. "Kulturę jest ciężko zmienić, jednak sposób trenowania zawodników już tak." - podsumowuje TJ.



Inteligencja, jako sztuka szybkiego działania.

Wszyscy dobrze wiemy, że piłka nożna jest piękną i prostą grą, a zarazem wymagająca od zawodników podejmowania decyzji w ułamku sekundy.


Oto przykład na ile pytań w przeciągu wspomnianej sekundy musi sobie odpowiedzieć:

​​Czy powinienem ściąć do środka i uderzyć?​​ Czy powinienem spróbować ominąć obrońcę? Czy powinien odegrać z pierwszej piłki do środkowego pomocnika? Czy powinienem odegrać piłkę do tyłu i utrzymać ją dla zespołu?


Na te pytania może odpowiedzieć poprawnie wyłącznie zawodnik lub zawodniczka na podstawie tego co widzi na boisku, jaka jest aktualna sytuacja (przesłanek boiskowych):

- Ustawienia obrońcy - Ustawienia napastnika z mojego zespołu - Ustawienia bramkarza itd.

I tutaj najczęściej popełniamy błąd. Przede wszystkim my jako trenerzy. Nasz środkowy pomocnik oraz napastnik krzyczą do partnera z zespołu, aby to do nich podał. Bywa, że i my krzyczymy z bocznej linii do kogo podać. Zatrzymujemy proces decyzyjny zawodnika z piłką w najistotniejszym jego momencie. Zabijamy w nim kreatywność i samodzielność myślenia, wpływając na wybór. "Poczynając od kategorii wiekowej U7 do grup seniorskich nasza kultura piłkarska - TJ opisuje w ten sposób amerykański sposób gry - opiera się na krzyczeniu, rozmawianiu na boisku, klaskaniu, gwizdaniu, a tym samym sprowadzając naszą komunikację do WYMUSZANIA naszych rozwiązań na zawodnikach. Uczymy ich zarazem tego samego. Skutkiem tego jest kształtowanie piłkarzy, którzy są niezdolni do samodzielnego podejmowania decyzji i którzy czekają, aż ktoś inny da im gotowe rozwiązania, zwyczajnie powie co maj robić. Tym samym w momencie, kiedy przychodzi im się zmierzyć z rywalami na arenie międzynarodowej, bądź startują do klubów zagranicznych okazuje się, że nie potrafią błyskawicznie odpowiedzieć na przedstawione wcześniej pytania. I jest to wyłącznie nasza wina." Rozwiązaniem stoi tuż przed naszymi oczami: pozwolić zawodnikom na samodzielne i niezależne odnajdywanie oraz podejmowanie najlepszych decyzji taktycznych w danej chwili. Musimy stworzyć im warunki. Ciekawą pozycją dla zawodników w każdym wieku jest książka Dana Blanka "Soccer IQ". Znajdą w niej opis ponad 50 porad, które mogą pomóc w usprawnieniu działań boiskowych. Wyłącznie w języku angielskim. Chcąc nauczać, nauczmy się rozmawiać.

Wielu trenerów w Polsce będzie przerażona perspektywą „oddania władzy”, obawą, że zawodnicy zaczną rządzić zespołem jeśli tylko pozwolimy im dyskutować (samo słowo "dyskutować" ma bardzo negatywny wydźwięk w naszej społeczności trenerskiej. Z trenerem się przecież nie dyskutuje). To kolejna blokada kulturowa i udręka naszego myślenia. Boimy się rozmawiać z zawodnikami. Rozmawiać to znaczy dopuszczać ich do głosu, nie prowadzić monolog i oczekiwać potakiwania. Zadawać trudne pytania i odpowiadać na trudne pytania. Ewidentnie się tego boimy. Pytanie czy chcąc pokazać naszą siłę i nie dopuszczając młodych ludzi do głosu tak naprawdę nie pokazujemy własnej słabości, będąc mało pewnymi swojej wiedzy i kontroli nad drużyną. Zawodników również należy nauczyć takiej współpracy, nauczyć rozmawiać, dyskutować ale z jednoczesnym pozostawieniem decyzyjności oraz autorytetu trenerowi.Z przyjemnością oglądałem zajęcia Black Birds, gdzie analiza poszczególnych ćwiczeń przybierała charakter burzy mózgów. Prowadził ją trener ale zawodnicy chętnie w niej uczestniczyli bo wiedzieli, że mogą śmiało zabrać głos. Nikt nie krytykował. Grupa również nie wymknęła się spod kontroli, jak to wielu polskich szkoleniowców by się obawiało.



Aby zrozumieć najpierw trzeba zobaczyć.

"W trakcie wszystkich kursów oraz spotkań dotyczących poszerzania pola widzenia oraz podejmowania decyzji u zawodników, które przeprowadziłem większość odpowiedzi trenerów na temat dotyczący podejmowania decyzji na boisku była przytłaczająca. W marcu 2014 roku przeprowadziłem szkolenie dla drużyny Gwiazdy Kijów. Ćwiczeniem wieńczącym trening było prosta gra na utrzymanie 5x5 +1. Za utrzymanie się przy piłce bez starty przez określoną ilość podań otrzymywała punkt. Następnie wprowadziłem zakaz pokrzykiwania, klaskania, pogwizdywania czy innych komunikatów sugerujących podanie do niego piłki. Liczba podań wzrosła średnio o 10 zanim dochodziło do starty, a raz jednemu z zespołów udało się utrzymać przez dwie minuty. Trenerzy byli zaskoczeni." - wspomina Kostecky.

4 P, które sugeruje w treningu piłki nożnej to:

  • Perspective (Ocena sytuacji)

  • Process (Dobór metod)

  • Plan (Planowanie)

  • Perform (Wykonanie)


Twój warsztat trenerski to nie ustawienie pachołków na boisku.

W kolejnym artykule zajmiemy się tym, co być może większość trenerów najbardziej interesuje, a więc ćwiczeniami, które pozwolą na poprawę zdolności poznawczych naszych zawodników. Istotnym jest jednak, aby pamiętać, że ćwiczenie jest wyłącznie narzędziem w rękach specjalisty. Zanim usiądziemy do rozpisywania konspektu realizującego kolejny mikrocykl zastanówmy się co będzie w nim stymulującego dla zawodników. Co sprawi, że będą musieli wytężyć głowy i zmierzyć się z zadaniem. Zadanie musi być oczywiście wykonalne jednak podwyższając poprzeczkę wzmacniamy motywację do działania. W jaki sposób poprawić nasze zajęcia w zakresie kształtowania u zawodników lepszej i szybszej zdolności podejmowania decyzji na boisku:

  1. Stymuluj zawodników pytaniami, wsłuchuj się w ich wątpliwości.

  2. Pozwalaj zawodnikom na swobodną zabawę piłką przed rozpoczęciem treningu, proponuj gry 4x4, 5x5 bądź w tzw dziadka, jednocześnie pamiętając o zasadzie nie wymuszania decyzji.

  3. Wyeliminuj z gry zbędne i wymuszające decyzję komunikaty.

  4. Wymagaj od zawodników aby przed przyjęciem piłki spojrzeli przez ramię, a więc kontrolowani przestrzeń wokół. Sprawdzaj czy faktycznie wiedzą co jest za nimi!

  5. Konstruuj tak ćwiczenia, aby wymagały zawodników nie tylko odtwórczego myślenia ale i twórczego.

  6. Pozwalaj na nietypowe rozwiązania jeśli są skuteczne. Schematy pozostaw na konspekcie.

Źródła: Dan Blank Soccer IQ 2012

85 wyświetlenia