Onet.pl - Praca systemowa nad mentalnoscią sportowca.

Aktualizacja: 27 sie 2019


Wielu młodych zawodników jest uzależnionych od oceny z zewnątrz. Jeżeli nie usłyszą pochwały po meczu czy treningu, emocjonalnie czują się na dnie. Jeśli trener ich skarci, świat wali się im w gruzy.

Do niedawna w piłce nożnej po psychologa sięgano tylko w sytuacjach przedłużającego się kryzysu drużyny lub niewytłumaczalnej zapaści formy zawodnika. Przykładem są choćby Deportivo, Liverpool czy Luis Suarez, który podczas Mundialu 2014 pogryzł Giorgio Chielliniego. Pomoc jest jednak skuteczna, gdy psycholog ma czas na pracę z drużyną. Przed Euro 2012 Franciszek Smudy twierdził, że "w jego drużynie nie ma wariatów". Psychologa ostatecznie ściągnięto do drużyny na dwa tygodnie przed turniejem, licząc na cud, którego oczywiście nie było.

- Gdy 25-letni zawodnik nie umie wyjaśnić, dlaczego nie radzi sobie z presją, trener oczekuje od psychologa, że zadziała jak czarodziejska różdżka. Ale tak się nie da - mówi Ksawery Sowiński, trener i psycholog.

Gwizdy, obelgi i motywacja.


Psycholog nie musi być wzywany tylko w chwilach kryzysu, niczym strażak do pożaru. Zawodnicy tacy jak Ronaldo czy Rooney od lat są prowadzeni przez trenerów mentalnych. Nie prowadzą oni z zawodnikami terapii - jak często błędnie myślą kibice - ale pomagają im utrzymać wysoką formę. Jak?

Dość ekscentrycznym przykładem jest Leonardo Bonucci, który z pośmiewiska Serie B stał się filarem obrony Juventusu i reprezentacji Włoch. - Przez lata zabierałem Bonucciego do piwnicy, pod ziemię, w ciemności. Tam obrażałem go na wszystkie możliwe sposoby. Oceniałem, wyzywałem. Jeśli chociaż spróbował na mnie spojrzeć, dostawał cios prosto w brzuch. Po co to wszystko? Aby przestać przejmować się ocenami, by Leo zawsze pozostawał skupiony i ignorował wszystko, co jest dookoła niego. Właśnie tak zacząłem zamieniać go w żołnierza - powiedział Alberto Ferrarini, trener mentalny, który nad 28-letnim dziś piłkarzem pracował, jak widać, mocno kontrowersyjnymi technikami.


- Metody o których opowiada Ferrarini są oczywiście etycznie niedopuszczalne. Ale wspomniana desensetyzacja bodźców pokazuje, jak z pomocą trenera mentalnego zawodnik może przetransponować złe doświadczenia na swoją korzyść - ocenia Sowiński. - Poprzez analizę trudnego dla zawodnika momentu kariery, opracowujemy wspólnie konstruktywny scenariusz radzenia sobie w przyszłości. Chodzi o przemodelowanie np. meczowej porażki w lekcję lub gwizdów czy obelg z trybun w dodatkową motywację. Kluczowe jest jak najszybsze przepracowanie negatywnego doświadczenia, zanim zawodnik uruchomi mechanizmy obronne takie jak wyparcie, wycofanie, racjonalizację lub kompensację somatyczną, czyli fizjologiczne odreagowanie emocji np. poprzez trzęsienie mięśni - tłumaczy fachowo trener mentalny.





Być jak Ajax


Każda poważna szkółka piłkarska ma dziś psychologa, który przypomina piłkarzom, że cztery filary formy to technika, taktyka, przygotowanie fizyczne i właśnie psychika. Jednak pierwszym klubem w Polsce, który zdecydował się na poważnie zainwestować w rozwój mentalny swoich zawodników, jest Arka Gdynia.

- Pracujemy z młodzieżą w systemie podobny do tego, który od pięciu lat stosuje Ajax Amsterdam. Wiem, że nikt inny w Polsce nie robi tego w taki sposób - ocenia Sowiński. Razem z Bartoszem Zawidzkim, także psychologiem i trenerem, opracowują program treningów mentalnych Psycho Sportica.

To, co wyróżnia ich system od innych stosowanych w Polsce, to jego kompleksowość.

- Istnieją działania podobne do naszych, ale skupiają się tylko na coachingu, treningu motywacyjnym i relaksacyjnym. My stawiamy na sukcesywny rozwój z roku na rok i budowanie umiejętności poprzez doskonalenie nawyków. W ten sposób niwelujemy wahania formy u zawodnika, który osiąga tzw. nieświadomą kompetencję - nie musi myśleć jak coś zrobić, po prostu to wie, dzięki wyrobionym nawykom - tłumaczy Zawidzki.


W praktyce chodzi o rozbudowany atlas ćwiczeń typowo piłkarskich, w których jednocześnie pojawia się silny nacisk na określone kompetencje psychiczne.

Jeżeli - przykładowo - trener chce ćwiczyć motorykę, a jednocześnie położyć nacisk na waleczność, może wybrać z atlasu kilka różnych zestawów ćwiczeń o zróżnicowanym stopniu trudności. Chcąc trenować siłę i komunikatywność, wybiera inny zestaw. Ćwiczenia mają kilka wariantów, by dać trenerowi komfort pracy równolegle nad umiejętnościami mentalnymi zawodników i stricte boiskowymi elementami - szybkością podań, odbiorem piłki, stałymi fragmentami etc.

- Psycho Sportica to także cykl szkoleń warsztatowych dotyczących stresu, koncentracji czy komunikacji - dodaje Zawidzki.





Flow


Celem treningów mentalnych jest przede wszystkim profilaktyka. - Chcemy dać zawodnikom narzędzia i umiejętności do samodzielnego wychodzenia z kryzysów, a mówiąc dokładniej, niewpadania w kryzysy. Uczymy ich rozpoznawać swoje stany emocjonalne, samodzielnie się motywować, koncentrować, planować trening i rozwój, opanowywać stres, radzić sobie z presją czy wreszcie relaksować - tłumaczy Sowiński.


W ten sposób piłkarz uświadamia sobie, nad czym ma kontrole, a jakie elementy są zupełnie od niego niezależne i przestaje na nie reagować skrajnymi emocjami.


Do tego wszystkiego potrzeba jednak podstawowych kompetencji. Dlatego PsychoSportica zaczyna się od psychoedukacji. Młodzi piłkarze uczą się rozpoznawać i nazywać emocje oraz ich przyczyny. - Jeśli 8-9 letni zawodnik jest w ten sposób umiejętnie prowadzony, po ok. 3 latach może rozpocząć zasadnicze treningi mentalne - tłumaczy Zawidzki.


Początkowe zadania są proste. Zawodnicy oglądają mecz rozgrywany w grę FIFA i liczą podania określonej drużyny lub koncentrują się na płomieniu świecy, próbując uchwycić moment, kiedy ich uwaga się rozprasza.


- Najważniejszą kompetencją psychiczną, którą staramy się rozwijać u zawodników jest koncentracja; postawa "tu i teraz", czyli sytuacja, w której sportowiec abstrahuje się od wszystkiego dokoła i skupia tylko na aktualnej sytuacji - mówi Sowiński. Chodzi o tzw. „mindfulness training” (trening uważności) i osiągnięcie „stanu flow” (przepływu), kiedy wykorzystujemy 100 proc. swoich możliwości, dzięki optymalnej koncentracji i relaksacji. - W tym stanie zawodnik cieszy się z samego wykonywania zadania, a nie z tego, jaka czeka go gratyfikacja. To klucz do najwyższych poziomów wykonania zadań w sporcie - wyjaśnia Zawidzki.


Dla niebieskiej kartki


Zasadniczą częścią treningu są jednak zajęcia na boisku. - Dobrym przykładem ćwiczenia jest przechwytywanie w kręgu, trzymanych pionowo, tyczek gimnastycznych swoich sąsiadów. Chodzi o koncentrację, komunikację i koordynację. Uczymy zawodników, by myśleli o sekwencji: najpierw komunikat, potem ruch. Ważne jest głośne i precyzyjne wydawanie komunikatów i kojarzenie ich z odpowiednią reakcją. Z czasem możemy wprowadzać cały szereg dodatkowych elementów: zmiany tempa, kierunku, kolejności, wprowadzać przeciwników, liderów, zastępować tyczki piłkami etc. - tłumaczy Sowiński.

Zawodnicy są jednocześnie nagradzani za wykazywanie się określonymi cechami. Przykładowo, w najmłodszej grupie trener przyznaje chłopcom punkty, w postaci kartek różnego koloru, premiując elementy, na których zależy mu w drużynie: Zieloną kartkę dostają wszyscy, którzy są zaangażowani w trening, ale niebieską - cenniejszą - ci, którzy wykazali się jednocześnie pracowitością i precyzją. - To są proste metody, którymi można bardzo skutecznie zmotywować młodych zawodników - komentuje Zawidzki. - U dzieci nagroda musi pojawić się zaraz po wykonaniu zadania. Z biegiem programu uczymy zawodników kształtowania wewnętrznej motywacji, by byli w stanie długo wykazywać pożądane zachowania bez gratyfikacji (np. zwycięstwa) i pomimo przeszkód (np. porażka czy kontuzja) - dodaje.


Coaching


Po okresie psychoedukacji, który trwa ok. 3 lat, zawodnicy powinni mieć już na tyle wyrobioną samoświadomość, by trenerzy mogli rozpocząć prowadzenie efektywnego coachingu. Wtedy piłkarz stara się już sam określać program treningu, dobierać zadania i ćwiczenia do konkretnych celów. - Przestajemy pokazywać palcem co trzeba robić. Zawodnik staje się coraz bardziej samodzielny, więc możemy z nim ćwiczyć bardziej złożone elementy i prowadzić trening mentalny sensu stricte - wyjaśnia Zawidzki.

Coaching zaczyna się na ogół w przypadku 13-14-latków. Sporadycznie wcześniej, jeśli zawodnik jest bardzo dojrzały mentalnie.

Trening ma wiele kierunków. Chodzi o to, by zawodnik umiał określać swoje cele, mocne i słabe strony, wykorzystywać kompetencje na boisku i podnosić umiejętności poprzez "zarządzanie talentem". Z drugiej strony, piłkarz musi umieć sam się motywować, wyciszać, koncentrować, rozluźniać i radzić ze stresem.




Zły nawyk piłkarza


- Ćwiczenia muszą uwzględniać specjalizację, metodyczność i periodyzację. To ważne dla dyscypliny, jaką jest piłka nożna - tłumaczy Sowiński.

Periodyzacja oparta jest o wiek zawodników, dostosowując ćwiczenia mentalne do ich możliwości. Specjalizacja zakłada, że ćwiczenia psychologiczne i mentalne odpowiadają realnym potrzebom boiskowym i rozwijają te cechy, których wymaga akurat piłka nożna. Metodyczność to zaś podstawowa zasada pracy, bo w piłce nożnej kuratela psychologa w momencie problemu to za mało. Potrzeba systematycznej pracy i wyrabiania u zawodników profesjonalnych nawyków - dbałości o własny rozwój, dietę, równowagę czy umiejętności komunikacyjne. - Zmiana nawyków lub ich pozytywne kształtowanie (w przypadku kogoś, kto byłby prowadzony od początku w naszym programie) to klucz do sukcesu w piłkarskim szkoleniu - przyznaje Sowiński.

- Praca z dorosłym piłkarzem, najczęściej przysłanym do psychologa przez trenera z powodu kryzysu, polega w pierwszej kolejności właśnie na przerobieniu jego nawyków. Niestety, często bardzo zgubnych. To właśnie nawyki, jeżeli są dobrze ukształtowane, decydują o odporności sportowca na stres, kontuzje czy załamania formy - dodaje Zawidzki.

Początkowo część trenerów Arki pochodziła sceptycznie do metod pracy Sowińskiego i Zawidzkiego. - Widzieli potrzebę rozwoju mentalnego piłkarzy, ale obawiali się jednocześnie, że zagrażamy ich pozycji w drużynie. Tymczasem trener mentalny ma wzmacniać piłkarzy, a nie podważać autorytet prowadzącego drużynę. Przekonali się o tym wszyscy, którzy z nami pracowali. Widząc efekty, szybko dali nam wolną rękę - uśmiecha się Sowiński.


Uzależnienie od oceny


Jednak największym wyzwaniem trenera mentalnego jest przekonanie młodego zawodnika, że chcąc myśleć o profesjonalizmie, musi włożyć tyle samo trudu w rozwój swojej psychiki, co w typowy sportowy trening.

- Naiwnością jest myśleć, że każdy potrafi się zmotywować na pięć minut przed meczem i skoncentrować na sekundę przed kopnięciem piłki - jasno ujmuje sprawę Zawidzki. - To nie jest coś, co się zdobywa raz. Nad tym trzeba systematycznie pracować. Jeśli nie ćwiczysz swojego umysłu i psychiki, zostają one na tym samym poziomie - dodaje.


- Pytam często trenerów: „Czy wymagasz od zawodnika strzału z woleja, czy skomplikowanego zwodu, jeśli nigdy tego nie nauczyłeś? To dlaczego wymagasz od niego motywowania się, odporności emocjonalnej czy planowania treningu, skoro nigdy, ani ty, ani nikt inny, nigdy nie pokazaliście mu, ja sie to robi?” - mówi Sowiński.

Jest to tym ważniejsze, że jak zauważają obaj trenerzy, większość młodych zawodników ma poważne problemy z rozumieniem, nazywaniem i komunikowaniem swoich emocji. Sprawia to, że nie radzą sobie w trudnych sytuacjach, takich jak czyjaś ocena ich gry. - Wielu młodych zawodników jest uzależnionych od oceny z zewnątrz. Jeżeli nie usłyszą pochwały po meczu czy treningu, emocjonalnie czują się na dnie. Jeśli trener ich skarci, świat wali się im w gruzy. Ta huśtawka sprawia, że brakuje im poczucia samoskuteczności i poczucia własnej wartości. Nie rozumieją, że samoocena powinna wynikać z wewnątrz, a oceny zewnętrzne są jedynie wskazówkami - zauważa Zawidzki.

- Budowanie samooceny i pewności siebie kształtujemy poprzez chwalenie starania i zaangażowania, a nie samego efektu (gola, podania czy wygranej). Tak do szkolenia podchodzi się w Ajaksie, Bayerze Leverkusen czy Manchesterze United. W cała Football Association panuje zgodne przekonanie, że najważniejsze jest to, żeby dzieci chciały podejmować decyzje. Dlatego chwalimy młodych zawodników za podjęte starania, próbę rozwiązania problemu, nieustępliwość, a nie efekt końcowy, bo to kształtuje w nich motywację wewnętrzną - dodaje Sowiński.




Nie tylko piłka


Twórcy systemu PsychoSportica przeprowadzili program pilotażowy w kilu młodszych drużynach Arki. Choć pierwotnym celem było jedynie rozpoznanie form współpracy, efekty zaimponowały klubowi, który zgodził się rozciągnąć program w pełnym cyklu na kolejne roczniki szkółki. Z ich wiedzy i pomysłów chce korzystać także Pomorski Związek Piłki Nożnej. - Pełnię rezultatów naszej pracy będzie widać dopiero po przejściu kilku etapów treningu, na co potrzeba 3-5 lat - ocenia Sowiński i dodaje, że cieszy go uznanie klubu i zainteresowanie innych trenerów, ale wcale nie jest tym zaskoczony.

- Dziś bez trenowania mentalności zawodników nie da się wejść na wyższy poziom. Najlepsze przykłady to Justyna Kowalczyk czy Adam Małysz, z którymi na stałe pracują psycholodzy - przyznają obaj trenerzy mentalni.

\

Dlatego Sowiński i Zawidzki, którzy działają m.in. przy turniejach Master Kids we Włocławku i Arka Gdynia Cup, chcą docelowo rozszerzyć swój program i przystosować do innych dyscyplin sportu. - Widzimy taką potrzebę. Zaczęliśmy od piłki, bo najlepiej ją znamy. Mamy jednak zarówno kompetencje, wykształcenie, jak i środki oraz ambicje, by rozszerzyć nasz system treningowy także na koszykówkę czy siatkówkę - deklaruje Sowiński.


W treningu mentalnym chodzi o coś jeszcze. Nie wszystkie 7, 10 czy 12-latki trenujące pod okiem Sowińskiego i Zawidzkiego zostaną piłkarzami. Niektórzy za parę lat nie będą nawet uprawiać sportu. Jednak trening mentalny i nabyte kompetencje pomogą im radzić sobie z wszystkimi trudnymi sytuacjami w życiu. - Te umiejętności to coś więcej, niż boiskowa skuteczność. Tu nie chodzi o kształtowanie osobowości piłkarza, ale młodego człowieka w ogóle - kwituje Sowiński i trudno się z nim nie zgodzić.


Link do oryginalnego tekstu: http://wiadomosci.onet.pl/mentalnosc-pilkarza/wpb0nq?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie